„Twarze pijane wódą i chrześcijańska nienawiść”. Tak wyglądała w tym roku pielgrzymka kibiców na Jasną Górę. Księża nie reagowali

0
3735

– Nie słychać już petard i bluzgów, nie widać ognia i wykrzywionych nienawiścią twarzy pielgrzymów pod murami klasztoru, pod krzyżem i figurą Matki Boskiej. Poświęcone przez paulinów szaliki owinięte na twarzach pijanych wódą i chrześcijańską nienawiścią bliźniego. Brud i splugawienie wartości — tak relacjonuje uczestniczka patriotycznej pielgrzymki kibiców na Jasną Górę w Częstochowie.

Po co organizować pielgrzymkę, w której w czasie jej trwania dochodzi do awantur, rękoczynów i palenia transparentów osób, które protestują przeciw rasizmowi i mowie nienawiści. We wcześniejszych latach takich sytuacji nie było, kibicie co najwyżej zapalali race świetlne i wywieszali transparenty ze swoimi hasłami na murach klasztoru na Jasnej Górze. Ten rok był inny niż wszystkie, a kibicie zachowywali się w sposób wulgarny i oderwany od jakichkolwiek zasad chrześcijańskich — więc po co taka pielgrzymka?

Zbulwersowani uczestnicy pielgrzymki oraz postronni mieszkańcy obserwujący uczestniczących na Jasnej Górze kibiców informują, że oprócz wzniosłych haseł pojawiły się również te negatywne, a jednym z nich miał być krzyż celtycki z hasłem „White United”. Wywieszony przez Skinheadów. Patrioci i kibice starli się z demonstracjami Obywateli RP i Demokratycznej RP, którzy rozwinęli swoje transparenty. Protestujących przeciw rasizmowi i mowie nienawiści wyrywano flagi i podpalano To wszystko przy krzykach i wulgarnych wyzwiskach. Według relacji świadków nie było policji, duchowni także nie reagowali, bacznie przyglądając się dantejskim scenom.

– To przekracza ludzkie pojęcie, że Kościół toleruje takich „katolików i patriotów”. Jak prymas Polski może cicho siedzieć i nie reagować na takie zachowanie w najważniejszym ośrodku kultu katolickiego w Polsce? – brzmi jeden z komentarzy zamieszczonych na Facebooku.

– Brud i splugawienie wartości dużo bardziej dojmujące niż 11 listopada 2017 w Warszawie „My chcemy Boga!” Wszystko wśród szeleszczących między kibicami sutann. Dużo smutku i bezradności — relacjonowała Ewa Błaszczyk.

Adam Lula / ŚLEDCZY24

Źródło: WP