Skatowany Damianek odebrany rodzicom. To już trzecie dziecko, które odebrano wyrodnej matce!

0
967


Skatowany przez matkę Damianek (1 mies.) czuje się już lepiej, ale pozostanie jeszcze przez kilka dni w szpitalu. Po tym jak wyzdrowieje trafi do pogotowia opiekuńczego. Tak zdecydował wczoraj sąd rodzinny. – To orzeczenie tymczasowe – podkreśla sędzia Sylwia Jastrzemska (45 l.) z wrocławskiego sądu okręgowego. Przypomnijmy, że Barbara J. (34 l.) w ostatnią sobotę rzuciła swoim dzieckiem o asfalt i kopnęła je w głowę, bo… zdenerwowała się na partnera. Niemowlaka uratowali przypadkowi ludzie, którzy widząc dramatyczne sceny zatrzymali agresywną matkę i przekazali policji. Dziecko ze złamaną kością czaszki natychmiast trafiło do szpitala. Okazało się, że wyrodna matka była pijana. Miała promil alkoholu we krwi! Prokurator przedstawił jej zarzut usiłowania zabójstwa. Kobieta do zarzutu się nie przyznała. Stwierdziła jedynie, że to ona spowodowała obrażenia u maluszka. Sąd aresztował ją na trzy miesiące.

Malutki Damianek od weekendu leży w szpitalu. Lada dzień będzie mógł opuścić lecznicę, ale nie wróci do rodzinnego mieszkania. W związku z tym, że jego losem jak na razie nie zainteresował się ojciec, sąd rodzinny zdecydował o tym, że dziecko trafi do pogotowia opiekuńczego. Sędzia Jastrzemska dodaje, że decyzje o ewentualnej adopcji mogą zapaść dopiero za kilka miesięcy. – Sąd będzie kierował się przede wszystkim dobrem dziecka – wyjaśnia.

Na jaw wyszło również, że sąd już wcześniej odebrał dwójkę dzieci Barbarze J. 13-letnie trafiło do krewnych J., a 4-letnie do rodziny zastępczej. Jest więcej niż pewne, że kobieta zostanie pozbawiona praw rodzicielskich. Za usiłowanie zabójstwa Damianka grozi jej dożywocie.


Źródło: Fakt