Zaglądają Polkom pod spódniczki. Nagrania video trafiają na znany serwis pornograficzny

0
1252



Do przestępstwa dochodzi prawdopodobnie w kilku polskich miastach. Amatorzy-podglądacze wykorzystując mini kamery, zaglądają klientkom sklepów pod spódniczki a następnie umieszczają nagrania na stronie pornograficznej. Nagrania mają tysiące wyświetleń, na niektórych widać twarze nagrywanych kobiet, które nie mają pojęcia, że filmiki z nimi w roli głównej, krążą w sieci. Sprawę nagłośniła Wirtualna Polska.

„Filmiki, ze sklepów największych polskich sieci handlowych publikowane są w popularnym pornograficznym serwisie internetowym xHamster. Na niektórych nagraniach bez problemu można rozpoznać podglądane kobiety, gdyż są widoczne również ich twarze. Przedstawiciele sklepów chowają głowę w piasek i mówią, że są bezradne wobec tego procederu. Serwis Xhamster odpowiada nam, że wszystko jest w porządku, a policja w rozmowie z nami oświadcza, że zajmie się sprawą, jeśli tylko dostanie takie zgłoszenie” – można przeczytać w komunikacie przesłanym przez WP. Scenariusz nagrań takich filmów jest zawsze identyczny. Wykorzystując nieuwagę klientek, nagrywający podchodzi na tyle blisko, aby za pomocą ukrytej miniaturowej kamery, zajrzeć pod ubranie.

Nagrania mają od kilkunastu sekund do minuty długości. Bez wiedzy i zgody kobiet, umieszczane są w serwisie z tematyką erotyczną. Po angielsku takie zjawisko nazywa się upskirt. Nagrania wykonano w takich sklepach jak: Biedronka, Lidl, Tesco, Auchan, Carrefour. Skąd wiadomo, że dzieje się to na terenie Polski? Świadczą o tym charakterystyczne dźwięki i napisy, które można usłyszeć i dostrzec na filmach. Ich autorzy w swoim profilu na serwisie porno podali jako miejsca zamieszkania Poznań i Kraków. „Pierwsze kilkuminutowe filmiki pojawiły się w serwisie xHamster przed rokiem, ostatni, pochodzący z Auchan, zaledwie kilka dni temu. Każdy z nich, jak wynika z liczników umieszczonych na stronie, gromadzi wielotysięczną widownię. Tylko ostatni, opublikowany tydzień temu, zobaczyło już blisko 2 tys. internautów” – podaje Wirtualna Polska.



Dziennikarze portalu poprosili wszystkie sieci handlowe o ustosunkowanie się do problemu podglądania i nagrywania klientek. Temat podjęły tylko Biedronka i Auchan, choć trudno uznać ich wypowiedzi za wyczerpujące. – Nie otrzymaliśmy do tej pory żadnych zgłoszeń od naszych klientów w temacie, o który pan pyta – odpowiedziało biuro prasowe sklepu Biedronka. – Nie jesteśmy w stanie uchronić naszych klientów przed tego typu „chorymi” zachowaniami osób kompletnie nieodpowiedzialnych. Jeśli taka sytuacja zostanie przez nas zauważona, to na pewno ochrona podejmie interwencję i zgłosi taki fakt na policję. Jeśli klientka zgłosi taki fakt do nas, wtedy również ochrona wezwie policję i zabezpieczy nagrania z systemu telewizji przemysłowej – mówi Dorota Patejko z polskiej centrali Auchan. Dziennikarze WP wystosowali też pytania do administratorów serwisu xHamster. Właścicielem strony jest cypryjska firma. Przedstawiciele tłumaczą, że autorzy filmów zamieszczanych na portalu muszą zaakceptować regulamin, w którym jest napisane, że trzeba mieć pisemną zgodę osób uwiecznionych na nagraniach.

Co do nagrań z polskich sklepów można mieć ogromne wątpliwości, czy którakolwiek z kobiet taką zgodę wyraziła. – Oczywiście, pomimo tych wysiłków i zasad xHamster, na stronę czasami trafiają nieodpowiednie treści. Zawsze jednak przestrzegamy naszych zobowiązań prawnych i współpracujemy z organami ścigania i posiadaczami praw na całym świecie w celu zwalczania nadużyć i ścigania tych, którzy używają strony internetowej do nieuprawnionych celów – odpowiada cypryjska firma. Policjanci przyznają, że o sprawie nie wiedzą. Rzecznik polskiej policji mówi, że do funkcjonariuszy nie trafiło dotychczas żadne zgłoszenie w tej sprawie.