„Pomóżcie mi dowiedzieć się, dlaczego moja córka zginęła”. Zagadkowa śmierć na autostradzie

0
917



Minął już prawie miesiąc od tajemniczego wypadku na autostradzie A2. To tam w zderzeniu z tirem w zagadkowych okolicznościach zginęła 26-letnia Marta. Trwa odtwarzanie zdarzeń z dnia wypadku, ponieważ żadna z kamer dostępnych na autostradzie, nie zarejestrowała wypadku.

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go, w ten sposób pomożesz nam w rozwijaniu portalu. Dzięki!

Do zagadkowego zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie. To wtedy 26-letnia wraz ze swoim chłopakiem jechali autostradą A2 w srebrnej toyocie. Kawałek przed nimi jechała siostra partnera 26-latki wraz ze swoim mężem. Gdy minęli punkt poboru opłat w Strykowie, za sobą zauważyli wielką chmurę kurzu na autostradzie. Ponieważ Marta i jej chłopak nie odbierali telefonu, siostra mężczyzny postanowiła zawrócić na najbliższym możliwym ślimaku. To wtedy oczom ukazał im się rozbity tir, a zaraz obok zmiażdżona Toyota Marty.
Już wtedy na miejscu były karetki pogotowia. Chłopak Marty przeżył, lecz 26-latki nie udało się uratować.
-„Pamięta, że patrzył na telefon. Potem coś mignęło mu z lewej strony i chyba byli na prawym pasie. Poczuł uderzenie w tył. Mówi, że zdążył spojrzeć na moją córkę, a potem stracił przytomność.” – mówi matka 26-latki, opisując wersję zdarzeń według chłopaka Marty.
Przesłuchano także dwóch Litwinów. Jeden z nich prowadził tira, drugi zaś jechał cysterną tuż za nim. Policja mówi, że Marta prawdopodobnie wyprzedzała inne pojazdy na autostradzie, czego skutkiem było zderzenie z tirem. Nie ma jednak ani szczegółów, ani pewnych dowodów na potwierdzenie tej wersji wydarzeń.
Aktualnie trwa śledztwo w sprawie zagadkowego wypadku. Krok po kroku trwa odtwarzanie sytuacji z dnia wypadku na A2, za wcześnie jednak na jakiekolwiek wnioski.
-„Czekamy na wyniki badania stanu technicznego pojazdu, którym jechała 26-latka oraz tira, który w nią uderzył. Prawdopodobnie po zebraniu kolejnych dowodów powołany będzie biegły z zakresu ruchu drogowego. Jego opinia pomoże nam dokonać rekonstrukcji zdarzenia.” – mówi Krzysztof Kopalnia z łódzkiej prokuratury.
Tymczasem rodzina zmarłej Marty prosi o pomoc internautów. Ktokolwiek mógł widzieć przebieg zdarzenia, proszony jest o zgłoszenie się do Prokuratury Rejonowej w Zgierzu.
-„Wszystko stało się w bardzo uczęszczanym miejscu, w środku dnia. Muszą być jacyś świadkowie. Jest tu mnóstwo niepasujących do siebie elementów. Pojazd córki jest zniszczony z tyłu, po lewej stronie. Skoro wyprzedzała, to poruszała się szybciej od tira. Czyżby nacisnęła hamulec po zjechaniu na prawy pas? Przecież to nie ma sensu” – mówi Ewa Flasz, matka Marty.



https://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/dlaczego-marta-zginela-rodzina-prosi-o-pomoc,1775392.html

Źródło wideo: TVN24