Szokująca decyzja sądu w Opolu. Polka musi oddać dziecko Marokańczykowi. „To sadysta i islamski radykał” [WIDEO]

0
1661



Od kilku dni w internecie głośno jest o sprawie Katarzyny Nowak i jej córeczki Yasmin. Polski sąd nakazał wydać dziewczynkę ojcu Marokańczykowi, który mieszka we Włoszech. To ostatnie dni, gdy 8-letnia Yasmin jest pod opieką Katarzyny. Kobieta błaga o pomoc i twierdzi, że dziewczynka nie chce jechać do ojca. Ponadto, matka opowiada o agresywnym zachowaniu Mohameda S. Zdaniem kobiety, Mohamed znęcał się fizycznie oraz psychicznie nad nią i dziećmi.

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go, w ten sposób pomożesz nam w rozwijaniu portalu. Dzięki!

Katarzyna poznała Mohammada dziesięć lat temu we Włoszech. Mężczyzna pracował jako kucharz, Polka wyjechała do Włoch, by znaleźć pracę. Para zamieszkała wraz z dwójką dzieci Katarzyny z poprzedniego małżeństwa. Wkrótce Polka zaszła w ciążę. Gdy w 2011 r. urodziła się Yasmin, Katarzyna postanowiła wrócić do Polski, zabierając ze sobą dzieci. Zdaniem kobiety, mężczyzna bardzo zmienił się po ślubie.
„Nagle zachowanie tego człowieka, który kiedyś był mi tak bliski, bardzo się zmieniło. Zaczął się znęcać nie tylko nade mną, ale i nad dziećmi. Nie tylko psychicznie, ale i używał siły. Krzyczał, awantury stały się codziennością […]. Nie sądziłam, że Ahmed okaże się sadystą i takim radykałem religijnym. Zdecydował się podnieść rękę na moje dzieci. Nie mogłam na to patrzeć.” – mówi Katarzyna Nowak.



Katarzyna już podczas pobytu we Włoszech zgłaszała do sądu, że Mohamed znęca się nad rodziną, jednak postępowanie najpierw długo się przeciągało, a następnie zostało umorzone. Po rozstaniu Marokańczyk groził, że jeżeli kobieta wyjedzie do Polski z dzieckiem, to poderżnie jej gardło, a uciętą głowę wrzuci do worka.
Gdy w 2017 kobieta postanowiła wrócić do kraju, Marokańczyk zgłosił uprowadzenie rodzicielskie, powołując się na konwencję haską w tej sprawie. Sąd Okręgowy w Opolu wydał decyzję, że matka ma wydać Yasmin ojcu. 24 września Katarzyna musi wydać dziecko Marokańczykowi, zostało jej więc 9 dni na pożegnanie się z córką. Istnieje realne zagrożenie, że mężczyzna wywiezie dziecko do Maroka i matka już nigdy więcej nie zobaczy dziewczynki.
Zrozpaczona kobieta zwróciła się o pomoc do Ministra Sprawiedliwości. Prokurator rejonowy w Nysie skierował do sądu wniosek o zmianę postanowienia nakazującego wydanie dziecka ojcu. W niedzielę o godz. 12:00 ulicami Nysy przejdzie marsz poparcia dla kobiety i jej córeczki.

Szok i niedowierzanie. Mieszkanka Nysy musi oddać córkę ojcu Marokańczykowi

7-letnia Yasmine z Nysy decyzją Sądu Okręgowego w Opolu ma wrócić do swojego ojca we Włoszech. Przypomnijmy – matka walczyła z byłym partnerem o wyłączne prawo do opieki nad dziewczynką. Kobieta zdecydowała się na ucieczkę do Polski z córką, ponieważ twierdzi, że była ofiarą przemocy rodzinnej. Teraz sąd na mocy Konwencji Haskiej postanowił, że dziecko powinno trafić do Marokańczyka. Dla #Kurier Opolski Iwona Tokarska.#tvp3opole

Opublikowany przez TVP3 Opole Wtorek, 11 września 2018