Horror na wakacjach w Hurghadzie. Brud w restauracji, muchy w jedzeniu

0
620



Wymarzone i upragnione wakacje zamieniły się w koszmar. Zamiast radości z urlopu w 5-gwiazdkowym hotelu w egipskiej Hurghadzie nad Morzem Czerwonym kilkunastu wczasowiczów przeżyło horror. Turyści rozchorowali się po zjedzeniu posiłków w hotelowej restauracji. Urlopowicze postanowili nie zostawiać tak tej sprawy i złożyli skargę na obiekt, w którym spędzali wakacje.

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go, w ten sposób pomożesz nam w rozwijaniu portalu. Dzięki!

Hotel Aqua Magic w egipskiej Hurghadzie nad Morzem Czerwonym czekają spore kłopoty. Kilkunastu wczasowiczów, którzy spędzali tam wakacje, złożyło skargę na hotel po tym, gdy rozchorowali się po zjedzeniu posiłków w 5-gwiazdkowym obiekcie – poinformował brytyjski dziennik „Daily Mail”.
Jedna z turystek, 16-letnia Isobel Westwood z Northfield w Wielkiej Brytanii, opowiedziała gazecie, że po posiłkach w hotelu zdiagnozowano u niej nieżyt żołądkowo-jelitowy. Dziewczyna trafiła do szpitala. Po 12-dniowym pobycie w kurorcie i powrocie do kraju jej stan się pogorszył. 16-latka, pomimo zażywania antybiotyków, znalazła się w szpitalu ze zdiagnozowanym zatruciem pokarmowym. W rozmowie z dziennikarzami „Daily Mail” dziewczyna potwierdziła, że w restauracji było brudno, a jedzenie, na którym były muchy, było niedogotowane.



Brytyjscy prawnicy badają sprawę 5-gwiazdkowego obiektu. Jak się okazało, inni goście również cierpieli na podobne dolegliwości w czasie pobytu w hotelu typu all-inclusive. Prawnicy podkreślili, że wcześniej reprezentowali osoby, które zaraziły się salmonellą podczas pobytu w Aqua Magic Hotel w latach 2016-2017.
Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu w tym samym obiekcie zmarła w tajemniczych okolicznościach para z brytyjskiego hrabstwa Lancashire – John i Susan Cooper. 69-letni John zmarł w hotelowym pokoju, a jego żona, 63-letnia Susan, pracownica biura podróży Thomas Cook Group, zmarła po przewiezieniu do szpitala. Śledczy ustalili, że w ich pokoju nie było żadnych toksyn, gazów ani wycieku płynów. Pobrali oni próbki jedzenia, urządzeń sanitarnych, wody, a także próbki z klimatyzacji. Śledztwo trwa, na razie nie wiadomo, co było przyczyną śmierci brytyjskiej pary.
Źródło: facebook, fakt.pl