Matka i jej chłopak w potworny sposób znęcali się nad dzieckiem. W końcu doszło do tragedii

0
2035

Pod koniec lutego, do miejskiego szpitala trafił 18-miesięczny chłopiec Harlan Haines, który został przywieziony przez matkę i jej chłopaka. Matka dziecka utrzymywała, że nie ma pojęcia co jest przyczyną złego stanu chłopca. Chwilę później, okrutna prawda wyszła na jaw.

Fatalny stan chłopca oraz brak oddechu natychmiast postawiły na nogi lekarzy, którzy z całych sił walczyli o życie chłopca. W trakcie reanimacji zauważono liczne ślady na ciele chłopca, które mogłyby wskazywać na znęcanie się. To przekonało personel medyczny szpitala do wszczęcia śledztwa.

18-miesięczny Harlan trafił do szpitala nie wykazując oznak życia, chłopiec nie oddychał, a jego serce przestało bić. Mimo przywrócenia oznak życiowych mózg dziecka zbyt długo był pozbawiony tlenu i chłopiec zmarł zaledwie kilka godzin później. W trakcie badań i akcji ratunkowej dokonano strasznych odkryć- w przełyku Harlana znajdowały się fragmenty papierowego ręcznika, w okolice odbytu miały liczne obrażenia tak, jakby wprowadzano tam obcy obiekt. Ponadto ciało pokrywały liczne siniaki i zadrapania świadczące o tym, że nad dzieckiem regularnie znęcano się fizycznie.

Lekarze natychmiast zgłosili sprawę na policję. W takim stanie niemożliwe było, aby matka nie miała pojęcia jak doszło do śmierci dziecka. Raport lekarzy zdecydowanie różnił się od zeznać matki, potrzebna więc była interwencja funkcjonariuszy. Wkrótce ustalono bezpośrednią przyczynę śmierci 18-miesięcznego chłopca. Matka chłopca, Jennifer Harris wjechała samochodem w budynek, doprowadzając tym samym do wypadku. W samochodzie znajdował się także partner kobiety oraz Harlan. Z powodu uderzenia funkcje życiowe dziecka uległy zatrzymaniu.

Czy nie można było zapobiec tej tragedii? Uderzenie nie było na tyle duże, aby chłopiec poniósł śmierć na miejscu. Jak wynikło z kolejnych ustaleń, partner oraz matka chłopca przez kilka godzin nie udzielili dziecku pomocy, ani nie zabrali go do szpitala. Jennifer Harris została aresztowana z zarzutem spowodowania śmierci własnego dziecka oraz nieudzielenia pomocy.

Dodatkowo grozi jej kara za znęcani się nad chłopcem. Jej partner także odpowie przed sądem. Zdaniem lekarzy, wcześniejsza pomoc i interwencja uratowałyby życie 18-miesięcznego Harlana.

Autor: Gabriela Jeziorska