Samobójstwo 14-letniego Kacpra. Prokuratura: nie ma śladów nękania, będą kolejne przesłuchania

0
1543

Śledczy poddali już wstępnej analizie nośniki elektroniczne, które należały do nastolatka. Nie wynika z nich, by Kacper był nękany przez internet. Prokuratura zapowiada, że przesłuchani zostaną kolejni świadkowie, między innymi nauczyciele i uczniowie ze szkoły, do której chodził chłopiec.

O sprawie Kacpra pisaliśmy we wrześniu. Kilka dni po rozpoczęciu nowego roku szkolnego 14-latek popełnił samobójstwo. Według relacji matki, Kacper był prześladowany przez rówieśników, bo był inny i mógł mieć skłonności homoseksualne.

Okoliczności samobójstwa chłopca bada łaska prokuratura pod nadzorem śledczych z Prokuratury Okręgowej w Sieradzu. Jak mówi Onetowi jej rzeczniczka prok. Jolanta Szkilnik, śledztwo prowadzone jest w kierunku art. 151 kodeksu karnego. – Sprawdzamy, czy ktoś, poprzez swoje postępowanie nie pchnął nastolatka do samobójstwa – wyjaśnia. Odpowiedzialność karna to w tym przypadku do pięciu lat więzienia.

Jak wyjaśnia prok. Szkilnik, śledczy dokonali już wstępnej analizy nośników elektronicznych, z których korzystał Kacper. – Nie wynika z nich, by występowało nękanie przez internet – informuje rzeczniczka sieradzkiej prokuratury. – Jednak w trakcie analizy danych okazało się, że konieczne będzie przesłuchanie kolejnych osób, między innymi małoletnich. Uczniowie zostaną przesłuchani w obecności psychologa – dodaje prok. Szkilnik.

Przypomnijmy, krótko po śmierci chłopca jego bliscy sugerowali, że Kacper był prześladowany z powodu swojej odmiennej orientacji seksualnej. Później pojawiły się informacje, że chłopiec mógł mieć problemy związane z depresją.

Kontrolę w gimnazjum w Łasku, do którego przez miniony rok uczęszczał Kacper prowadzi łódzkie Kuratorium Oświaty. – Skontaktowaliśmy się również ze szkołą podstawową, do której chłopiec chodził rok wcześniej oraz z Poradnią Psychologiczno-Pedagogiczną w Łasku – mówił Onetowi łódzki kurator Grzegorz Wierzchowski.

Źródło / Onet.pl