POPEK włożył do burgera kawałek swojej skóry z twarzy i dał go zjeść fanowi. Oświeciński: „jakim debilem trzeba być”

0
28021

Konflikt przed KSW 41 Tomasza Oświecińskiego i Pawła Mikołajewa wydaje się coraz bardziej narastać, a atmosfera przed 23 grudnia coraz gorętsza. Tomasz Oświeciński opublikował na swoim profilu facebookowym film w którym… POPEK wkłada skórę ze skaryfikacji i daje ją do zjedzenia nic nieświadomemu fanowi! O fuuj!

Tomasz Oświeciński znany z roli Stracha w produkcjach Patryka Vegi ma 23 grudnia zmierzyć się na KSW 41 z Pawłem „POPKIEM” Mikołajewem. Panowie długo przed walką nie szczędzili sobie epitetów i chodź POPEK w całej wymianie zdań, stara się trzymać poziom wypowiedzi (na swoim własnym poziomie) to, to co ostatnio udostępnił na swoim profilu Strachu, jest dla wielu fanów POPKA niemiłym zaskoczeniem. Niektórzy z fanów nie kryją oburzenia zachowaniem swojego idola.

Obejrzałem film i nie mogłem uwierzyć własnym oczom! Nie rozumiem, jak taki człowiek może być zapraszany do wszelkich mediów i jest pytany co u niego w życiu? Kiedy nowy kawałek, kiedy nowy teledysk? Jak stacje radiowe mogą puszczać jego kawałki w radio? Jak taki człowiek może być idolem dla młodzieży? Kiedyś w wywiadzie nazwałem Popka debilem. Przepraszam wszystkich debili, że ich do niego porównałem. Przepraszam. – napisał 15 stycznia w swoim wpisie Tomasz Oświeciński.

Co wzburzyło, tak krew Tomka?

Film „POPEK MONSTER – FACEBURGER PRANK” sprzed 5 lat, na którym widzimy Popka w budce z burgerami, do której przyniósł… w rękawiczce lateksowej kawałki skóry ze swojej skaryfikacji, która odbyła się DWA TYGODNIE WCZEŚNIEJ! Co postanowił zrobić Popek z tym fantem? Włożyć trzy kawałki skóry do burgera, a następnie nakarmić NIM swojego (jak się wydaje) fana.

Konsumpcji burgera przez złotowłosego mężczyznę towarzyszyły śmiechy i chichy rozweselonego POPKA wraz z kamerzystą, a gdy ten dokończył jeść, POPEK postanowił wyjawić mu sekret w którym… zresztą zobaczcie sami na poniższym nagraniu (uwaga obrzydliwe).

Zaznaczamy, że POPEK zdementował w jednym z wywiadów autentyczność skóry dodanej do burgera. Twierdził wówczas, że nie był to kawałek z jego twarzy, jak wcześniej o tym zapewniał. Nie wiadomo czy jest to prawdą, czy też pewnym sposobem na uniknięcie konsekwencji za ten wątpliwy „prank”.

Tomasz Wysomierski / ŚLEDCZY24