Paweł K. pociął twarz i poderżnął język śpiącemu bezdomnemu. Powód szokuje

0
4478

Mokotów to niebezpieczna dzielnica i przekonał się o tym bezdomny, nocujący na klatce schodowej w bloku. Bezdomny został w brutalny sposób oszpecony przez Pawła K. 44-latek za pomocą tępego (!) Narzędzia pociął twarz i poderżnął język bezdomnemu, który schował się przed mrozami.

Mokotowscy funkcjonariusze patrolujący okolice metra otrzymali około godziny 23 zgłoszenie o brutalnym ataku na bezdomnego w jednym z bloków przy ulicy Wałbrzyskiej. Patrol, który udał się na miejsce, zastał bezdomnego w kałuży krwi z podciętym językiem. Mężczyzna stracił dużo krwi i gdyby nie przybyła na miejsce pomoc, mężczyzna mógłby się wykrwawić.

Bezdomny zrelacjonował funkcjonariuszom co go spotkało. – Z jego relacji wynikało, że kiedy spał, podszedł do niego ktoś i zaczął go szarpać i uderzać, po czym przy użyciu ostrego narzędzia zranił go w twarz, język oraz głowę – poinformował nadkom. Robert Szumiata z mokotowskiej policji.

Bezdomny trafił do szpitala. Mundurowi od razu zabrali się za poszukiwanie osoby, która go skrzywdziła. Kilkadziesiąt metrów od bloku dostrzegli Pawła K. – 44-latek na widok funkcjonariuszy próbował pozbyć się przedmiotu, za pomocą którego zranił pokrzywdzonego, odrzucając go za pobliski murek – dodał nadkom. Robert Szumiata. – Okazało się, że był to kawałek blachy, oderwanej prawdopodobnie ze skrzynki na listy lub skrzynki telekomunikacyjnej – skwitował oficer prasowy.

Mężczyzna zeznał, że denerwował go chrapiący bezdomny, dlatego postanowił go okaleczyć.
44-latek trafił do aresztu, a za popełniony czyn grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Mamy nadzieję, że w areszcie nikt nie będzie chrapał.