Męska prostytutka pogrążyła księży. Skandal we Włoszech nabiera rozpędu

0
895

Zdaniem Arcybiskupa Neapolu, Crescenzio Sepe jest on w posiadaniu zaskakujących materiałów. Mają one być dowodem na to, że ponad 40 księży pracujących we włoskich diecezjach nie tylko zataiło swoją homoseksualną orientację, ale również korzystało z usług męskiej prostytutki. Kardynał zamierza wysłać władzom Watykanu raport, który liczy aż 1233 strony. Co na to papież?

Duchowny tłumaczy, że spisał nazwiska 34 księży i 6 seminarzystów, którzy są homoseksualistami. Arcybiskup dodaje, że zdecydował się na ten krok, ponieważ ma już dość hipokryzji. Jednym z dowodów, które mają przekonać władze Watykanu o skłonnościach homoseksualnych księży są zeznania męskiej prostytutki, Francesco Mangiacapri. Mężczyzna przekazał duchownemu między innymi zapisy rozmów z aplikacji WhatsApp oraz innych komunikatorów, które są obciążające dla księży opisanych w raporcie stworzonym przez Arcybiskupa Neapolu. W odpowiedzi na zarzuty duchownego, włoska kuria zareagowała błyskawicznie: „Każdy kto popełnił błąd, musi za niego zapłacić” – napisano w specjalnym komunikacie.

„Dokumenty dotyczą grzechów, a nie zbrodni” – tłumaczy Arcybiskup Crescenzio Sepe. „Jeśli przypadki grzechów zostaną potwierdzone, ci, którzy zbłądzili, muszą za to zapłacić. Trzeba będzie im pomóc odpokutować za popełnione zło”. W raporcie zostały umieszczone wyłącznie nazwiska księży o orientacji homoseksualnej, nie ma w nim natomiast nazwisk księży podejrzanych np. o pedofilię.

Co ciekawe, Arcybiskup Crescenzio Sepe sam ma dosyć poważne problemy z prawem. Duchowny miał podejrzane kontaktu z przedstawicielami władzy z okresu, kiedy pełnił funkcję prefekta – Arcybiskup w 2010 roku usłyszał zarzuty korupcyjne.