Egzekucja na bezdomnym psie… Pomocy! Szukamy przestępcy!

0
2505


Dziś około południa portal ratujemyzwierzaki.pl opublikował przerażający wpis: Dziś, tj. w niedzielę przed południem dotarła do nas przerażająca wiadomość: kierowca samochodu przejechał psa. Mamy nagranie z „egzekucji”, bo oglądając je – nie można tego inaczej nazwać. Nie wiemy jeszcze czy pies przeżył…

Mamy fotografie i film ze zdarzenia. Niestety wideo jest drastyczne. Na ujęciach tych widać jak kierowca samochodu dostawczego widzi z daleka na asfaltowej drodze psa. To duży pies w typie owczarka niemieckiego. Mężczyzna podjeżdża do niego bliżej zatrzymuje się i mówi przez otwarte okno: – Ty! Stary! Podnoś się!


Kiedy pies nadal leży, wtedy powoli i z premedytacją kierowca najeżdża na niego. Słychać gruchot kości. Zwierzę jednak żyje. Wtedy kierowca nie zjeżdżając z psa (koło nadal jest na psie) robi zbliżenie na cierpiącego psa kamerą z telefonu komórkowego i ponownie pyta potrąconego psa przez okno:

– Co? Co? Co Ci kur… Eee? Podnoś się…

Po czym ponownie cofa i jedzie do przodu przejeżdżając psa jeszcze dwa razy. Film jest bardzo drastyczny. Ukazuje olbrzymie cierpienie psa i zdegenerowanie sprawcy.

Na końcu filmu słychać, jak kierowca mówi:

– Ale, chu…, chodzić nie umiesz to masz teraz na łeb…

I przejeżdża po nim raz jeszcze przy głowie i szyi, ciągnąc go za kołem auta.

Brak nam słów. Od 3 godzin jesteśmy w trasie, by zatrzymać sprawcę. W tej sprawie działamy z policją, która już przyjęła już od nas i od innej osoby zawiadomienie o przestępstwie. Myślimy, iż zatrzymanie oprawcy to kwestia kilku godzin. Mamy na niego mocne dowody.  Po jego zatrzymaniu chcemy, aby wskazał nam miejsce, gdzie doszło do najechania na psa. Musimy zabezpieczyć zwierzę – choć wątpliwe, by to przeżyło. Raczej zabezpieczymy jego zwłoki na sekcję. Planujemy także inne czynności ze sprawcą, ale o tym napiszemy dziś wieczorem. Potrzebujemy pomocy. Na miejsce wysłaliśmy kartkę dla zwierząt oraz dwie osoby zajmujące się sprawami karnymi. Zbieramy środki na pomoc prawną i prowadzenie sprawy. To koszt od 3 do 4 tysięcy złotych. Dziś wieczorem zamieścimy nowe ustalenia w sprawie.https://www.ratujemyzwierzaki.pl/szukamy-bestii-ktora-zabila-psa?fbclid=IwAR3OWkF4in4fvIoaQ1Sw0IDFQJLW8jC3rBB1cfd44QhrNVMSM0ZQDpano9Q


Źródło: ratujemyzwierzaki.pl