Pijany 18-latek z kozą w bagażniku uciekał przed policją. Obok siedział ojciec chłopaka

0
777



Na nic zdały się uniki 18-latka, który pod wpływem alkoholu i bez prawa jazdy postanowił zmylić policjantów z ostródzkiej drogówki. Obok chłopaka siedział w podobnym „stanie” ojciec, a w bagażniku beczała koza.

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go, w ten sposób pomożesz nam w rozwijaniu portalu. Dzięki!

18-letni kierowca turkusowego opla corsa wzbudził podejrzenia ostródzkiej drogówki, po tym, jak nagle skręcił w boczną uliczkę na widok radiowozu. Mężczyzna zatrzymał się i razem z pasażerem szybko opuścił pojazd. Improwizowali, że naprawiają samochód.
Policjanci nabrali podejrzeń zachowaniem mężczyzn i postanowili ich wylegitymować. Poprosili o dokumenty 18-latka, który jeszcze chwilę temu prowadził pojazd. Okazało się, że mężczyzna nie ma prawa jazdy, a na dodatek wyczuwalna jest od niego woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało 1.5 promila w wydychanym powietrzu. Pasażer — ojciec nastolatka — również był nietrzeźwy. Chwilę później z bagażnika opla dobiegło beczenie, policjanci zaciekawieni odgłosem postanowili otworzyć bagażnik. Ich oczom ukazała się koza.
18-latkowi za prowadzenie pojazdu bez uprawnień i pod wpływem alkoholu grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. Po samochód z kozą zgłosiła się osoba wskazana przez 18-latka.