Skandaliczne zachowanie egzaminatora. „No dalej jeszcze jedno zdjęcie!”

0
1109



Egzaminator Edward R. nie trafił do aresztu. Taką decyzję podjął wczoraj Sąd Rejonowy w Nowym Targu i zwolnił mężczyznę z policyjnego aresztu. Na 62-latku ciąży zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym, ale zdaniem sądu środek zapobiegawczy w postaci aresztu jest zbyt ciężki i dlatego też nałożono na niego kaucję w wysokości 10 tysięcy złotych, zabroniono mu opuszczania kraju oraz prowadzenia egzaminów na prawo jazdy. Natomiast reporterzy będący pod salą sądową mogli zaobserwować żenujące zachowanie egzaminatora. „No dalej, jeszcze jedno zdjęcie!” – ciskał z uśmiechem na twarzy w stronę fotoreporterów, 62-letni oskarżony.

Podoba Ci się ten artykuł? Udostępnij go, w ten sposób pomożesz nam w rozwijaniu portalu. Dzięki!

Egzaminator nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia, z których dowiadujemy się, że mężczyzna chciał zatrzymać pojazd, zaraz po tym, jak 18-letnia kursantka opuści torowisko, na które wcześniej wjechała, ignorując krzyż świętego Andrzeja i znak stop. Do zatrzymania doszło jednak na torowisku, ale sam oskarżony nie potrafił wytłumaczyć, jak do tego doszło, jednocześnie zapewniając, że nie przyczynił się do tego.
Z materiału wideo zabezpieczonego wewnątrz pojazdu wynika, że egzaminator nie krzyczał do kursantki, by ta opuściła pojazd, zrobił to natomiast sam oskarżony. Jak później zeznał, zrobił to w celu zepchnięcia samochodu z torowiska. Niestety, mężczyzna zdążył tylko pomachać do maszynisty i sekundę później pociąg uderzył w egzaminacyjne Suzuki Baleno.
Egzaminator na przesłuchanie przyszedł w asyście jednego z najlepszych mecenasów w kraju od prawa w ruchu drogowym Władysława Pocieja z Krakowa. To ten sam mężczyzna, który reprezentował kierowcę seicento po kolizji z samochodem BOR przewożącym Beatę Szydło.
Będący na miejscu reporterzy Faktu nie kryją zdziwienia zachowaniem 62-latka. Mężczyzna niczym gwiazda Hollywood dziarskim krokiem i z podniesionymi rękoma w geście wolności ruszył w stronę fotoreporterów, wykrzykując z uśmiechem na twarzy — no dalej, jeszcze jedno zdjęcie! Idąca obok mężczyzny żona z zawstydzeniem próbowała uspokajać swojego współmałżonka.
Tego samego dnia, gdy sąd decydował o dalszym losie egzaminatora, w Chyżnem odbył się pogrzeb 18-letniej kursantki. Angelikę żegnały tłumy.


Źródło relacji, foto / fakt24