4-miesięczne niemowlę z połamaną czaszką. Policje zawiadomili sąsiedzi

0
767

Do zielonogórskiego szpitala w sobotę przywieziono skatowane niemowlę. 4-miesięczne dziecko miało m.in. połamane kości czaszki. Jego matka była kompletnie pijana. Dziecko cudem znalazło się w rękach policjantów, którzy wezwali karetkę pogotowia.

To, że niemowlę zostało przetransportowane do szpitala, było wielkim szczęściem. Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu w nocy z piątku na sobotę. Policjanci zostali wezwani na interwencję w sprawie zakłócania spokoju w jednym z mieszkań na ul. Anieli Krzywoń w Zielonej Górze. Osoba zgłaszająca zażalenie poinformowała, że ktoś urządził głośną imprezę.
Policjanci szybko dotarli na miejsce ze zgłoszenia. Funkcjonariusze postanowili wejść do środka, aby lepiej ocenić sytuację. W mieszkaniu znajdowała się pijana para 30-latków oraz ich znajomi.
Podczas przeprowadzania interwencji policjanci dostrzegli małe dziecko. Szczególną uwagę zwróciło na nich dziwne zachowanie i wygląd niemowlęcia. Już na pierwszy rzut oka było widać, że 4-miesięczne dziecko ma poważne urazy ciała.
Funkcjonariusze bez zastanowienia postanowili zadzwonić na pogotowie. Karetka, która szybko dojechała na wezwanie, bezpiecznie przewiozła niemowlę do szpitala w Zielonej Górze.
W szpitalu okazało się, że dziecko było katowane. Stwierdzono u niego m.in. połamane kości czaszki. Malec przebywa obecnie pod stałą opieką lekarską.
Matka i ojciec zostali zatrzymani i przewiezieni na komendę policji. Okazało się, że kobieta miała aż 3 promile alkoholu we krwi, a mężczyzna 0,6 promila. Rodzice bronili się twierdząc, że dziecko spadło im na chodnik. W sprawie narażenia życia dziecka i zdrowia zostanie wszczęte śledztwo. Sąd już został poinformowany o przypuszczalnym przestępstwie.

Źródło: wp.pl, Gazeta Lubuska