Syn Lecha Wałęsy trafi za kratki. Wniosek wpłynął już do Sądu w Toruniu

0
753

Syn byłego prezydenta Lecha Wałęsy, Sławomir Wałęsa trafi do aresztu, po tym, jak ukradł z jednego ze sklepów świeczkę zapachową. Wałęsa postanowił nie wykonać wyroku sądu i nie zapłacił grzywny w wysokości… 20 zł.

Wniosek do sądu ws. zastępczej kary aresztu dla syna byłego prezydenta złożył do Toruńskiego sądu kurator. Kurator tłumaczy to tym, że Sławomir Wałęsa nie zgłosił się do wykonania prac społecznych, które już wcześniej zostały mu zmienione na karę grzywny w wysokości 20 zł za kradzież świeczki zapachowej w toruńskim markecie. Kurator w piśmie przesłanym do sądu wnioskował o 15 dni aresztu. Sąd przychylił się tylko do jednego dnia aresztu.

– To jakiś absurd, żeby za świeczkę iść do więzienia — mówi w rozmowie z Super Expressem Sławomir Wałęsa.

Prawdopodobnie to nie koniec jego kłopotów. Wałęsa junior może spodziewać się drugiego, podobnego orzeczenia sądu, bo w toku jest sprawa dotycząca kradzieży w tym samym sklepie drugiej świeczki zapachowej o wartości niecałych 10 zł. Ponieważ syn legendy Solidarności również nie zapłacił grzywny, to znów został skazany na 20 godzin prac społecznie użytecznych (np. sprzątanie ulic). – podaje Wirtualna Polska.