29-latka urodziła martwy płód. „Nic nie wiedziałam o ciąży” Dziwna sprawa z Wielkopolski

0
18413

29-letnia mieszkanka Krotoszyna (woj. wielkopolskie) wezwała karetkę pogotowia po tym, jak zaczęła krwawić z dróg rodnych i „poczuła coś w kroczu”. Okazało się, że kobieta była w zaawansowanej ciąży i zaczęła rodzić. Niemowlę nie przeżyło. Prokuratura sprawdza teraz czy 29-latka mogła dokonać aborcji.

Kilka dni temu ratownicy medyczni z Krotoszyna otrzymali wezwanie od 29-letniej kobiety, która zaczęła krwawić z dróg rodnych. Na miejscu 29-latka powiedziała także, że ma dziwne uczucie w kroczu, tak jakby coś w nim było. Po zbadaniu okazało się, że kobieta była w zaawansowanej ciąży, a w jej pochwie znajdowała się główka dziecka. – Przyznała, że od kilku dni odczuwała silne bóle i skurcze – mówi Jakub Nelle, rzecznik prasowy Zespołów Ratownictwa Medycznego w Krotoszynie.

Dziewczynka nie przeżyła. Prokuratura Rejonowa w Krotoszynie wszczęła śledztwo dot. dokonania aborcji. Ciało noworodka i łożysko zabezpieczono do sekcji zwłok.

– Przeprowadzone do tej pory badania nie wykazały jednak udziału osób trzecich w śmierci dziewczynki. Wciąż czekamy jednak jeszcze na wyniki badań histopatologicznych, które dadzą nam ostateczną odpowiedź na przyczyny zgonu – powiedział w rozmowie z Fakt24.pl Maciej Meler, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp.

Zgromadzone do tej pory dowody w sprawie nie pozwoliły na postawienie komukolwiek zarzutów w tej sprawie. Wszystko wskazuje na to, że 29-latka faktycznie nie była świadoma, że jest w zaawansowanej ciąży.

Źródło: FAKT / PG