8,2 C
Nowy Jork
piątek, 18 września, 2020
Strona główna #PrzeciwBezprawiu Ojciec pociął nożem 6-letnią Julkę

Ojciec pociął nożem 6-letnią Julkę

 

Do tragicznych wydarzeń doszło 20 stycznia, na jednym z osiedli w Dąbrowie Górniczej. 39-letni ojciec we własnym mieszkaniu zaatakował nożem córkę. Wielokrotnie godził 6-latkę w szyję oraz brzuch.

– Usłyszałam pisk, ale ta dziewczynka, Julia tak często piszczała. Jak wychodziła z mieszkania to lubiła jak echo się na klatce schodowej odbijało – opowiada sąsiadka.

Mężczyzna zadał córce wiele ciosów w szyję, w kark, w brzuch i ręce, potem zaczął ją dusić.

– Podczas tego zdarzenia podejrzany był w mieszkaniu z córką sam. Zaatakował ją nożem do cięcia tapet, zadając ciosy w okolicach szyi, karku, brzucha oraz na rękach. Rany na rękach mogą wskazywać, że dziewczynka mogła się bronić – opisuje Luiza Trela z Prokuratury Rejonowej w Dąbrowie Górniczej.

– Widziałem jak to dziecko wynosili. Długo ją reanimowali w karetce i potem odjechali na sygnale – opowiada jeden z sąsiadów.

6-letnia Julia trafiła do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.

– Tylko dzięki szybkiej i skutecznej reakcji lekarzy Julka uniknęła śmierci – dodaje prokurator Trela.

Ojciec Julii również trafił do szpitala, z ranami kłutymi brzucha i szyi. Mariusz J. prawdopodobnie próbował zabić swoją córkę, a później popełnić samobójstwo.

Bezrobotny, bywał agresywny

39-letni Mariusz J. mieszkał z matką. Kobieta wróciła do mieszkania w momencie, w którym ojciec Julii zadawał ciosy nożem. Kiedy kobieta próbowała bronić dziewczynki i wołać o pomoc także została zaatakowana.

– Prokurator przedstawił dwa zarzuty usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, drugi dotyczy obrażeń ciała babci dziewczynki – mówi prokurator Trela.

Mariusz J. jest bezrobotny, utrzymuje się z jej renty.

– Dawniej zdarzało się, że pijany kopał w drzwi, był agresywny. Ale jako sąsiad, nie mieliśmy z nim żadnych zatargów. Był grzeczny, spacerował z córką za rękę. Ale jak się z nim rozmawiało, czuć, że coś jest z nim nie tak. Ja bym mu dziecka pod opiekę nie oddała – opowiada sąsiadka mężczyzny.

Z relacji wujka Julki wynika, że mężczyzna od lat nadużywał alkoholu. 6-letnią Julię wychowywała samotnie mama. Pani Agnieszka pracowała w pobliskim hotelu. Godziła się, żeby z przedszkola dziewczynkę odbierał ojciec i opiekował się nią przez kilka godzin dziennie.

– Mariusz się do utrzymania córki nie dokładał, bo do pracy miał dwie lewe ręce. Wolał pić – mówi wujek Julki.

Matka Julki, mimo to starała się o pieniądze na dziecko. Kilka dni przed tragedią pani Agnieszka zagroziła Mariuszowi J., że złoży wniosek do sądu o przyznanie alimentów. To prawdopodobnie stało się motywem tej straszliwej zbrodni.

– Mariusz J. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. W krótkich wyjaśnieniach powołuje się na niepamięć – mówi Luiza Trela.

Mariusz J. w przeszłości był konsultowany psychiatrycznie. Badania wykażą, czy w momencie popełnienia zbrodni był poczytalny. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. Dziewczynka jest już w domu, opiekuje się nią mama i najbliższa rodzina. Wujek dziewczynki rozpoczął zbiórkę pieniędzy na terapie psychologiczną dziewczynki.

– Stan zdrowia Julki na dziś jest stabilny, nie zagraża jej życiu. Z tego, co wiem, stan psychiczny jest dużo gorszy. Dziecko nie podjęło rozmowy z psychologiem. Trauma będzie się goiła dużo dłużej niż rany – kończy prokurator Trela.

- Advertisment -

Most Popular

Śmierć 3,5-letniego Kacperka. Chłopiec i ojciec byli pod wpływem narkotyków

  Rafał B. ojciec 3,5-letniego Kacperka z Nowogrodźca, który utonął w Kwisie, został oskarżony o narażenie dziecka na utratę życia. Z aktu oskarżenia wynika, że...

Koszmar na Podkarpaciu. W pięciu gwałcili dziecko. Wszystko inicjował brat

Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok w sprawie wielokrotnego gwałcenia i molestowania nieletniej przez pięciu mężczyzn. Koszmar miał trwać przez pięć lat, odkąd dziewczynka...

24-latka idzie do więzienia za handel, suszu nie znaleziono. Dowód? ZEZNANIA „kolegi”!

24-letnia Karolina* została skazana za handel marihuaną. Rzecz w tym, że w mieszkaniu dziewczyny nie znaleziono ani grama suszu, a podstawą wyroku stały się...

Pięcioletni chłopczyk błąkał się po Wrocławiu. Mieszkał sam kilka dni, bo matka wyszła

Przerażone dziecko chodziło po ulicach Wrocławia. To pięcioletni chłopiec, który policjantom opowiedział, że mieszka sam od kilku dni, bo matka wyszła i nie wróciła....

Recent Comments