8.2 C
Nowy Jork
wtorek, 31 marca, 2020
Strona główna #PrzeciwBezprawiu Ojciec pociął nożem 6-letnią Julkę

Ojciec pociął nożem 6-letnią Julkę

 

Do tragicznych wydarzeń doszło 20 stycznia, na jednym z osiedli w Dąbrowie Górniczej. 39-letni ojciec we własnym mieszkaniu zaatakował nożem córkę. Wielokrotnie godził 6-latkę w szyję oraz brzuch.

– Usłyszałam pisk, ale ta dziewczynka, Julia tak często piszczała. Jak wychodziła z mieszkania to lubiła jak echo się na klatce schodowej odbijało – opowiada sąsiadka.

Mężczyzna zadał córce wiele ciosów w szyję, w kark, w brzuch i ręce, potem zaczął ją dusić.

– Podczas tego zdarzenia podejrzany był w mieszkaniu z córką sam. Zaatakował ją nożem do cięcia tapet, zadając ciosy w okolicach szyi, karku, brzucha oraz na rękach. Rany na rękach mogą wskazywać, że dziewczynka mogła się bronić – opisuje Luiza Trela z Prokuratury Rejonowej w Dąbrowie Górniczej.

– Widziałem jak to dziecko wynosili. Długo ją reanimowali w karetce i potem odjechali na sygnale – opowiada jeden z sąsiadów.

6-letnia Julia trafiła do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach.

– Tylko dzięki szybkiej i skutecznej reakcji lekarzy Julka uniknęła śmierci – dodaje prokurator Trela.

Ojciec Julii również trafił do szpitala, z ranami kłutymi brzucha i szyi. Mariusz J. prawdopodobnie próbował zabić swoją córkę, a później popełnić samobójstwo.

Bezrobotny, bywał agresywny

39-letni Mariusz J. mieszkał z matką. Kobieta wróciła do mieszkania w momencie, w którym ojciec Julii zadawał ciosy nożem. Kiedy kobieta próbowała bronić dziewczynki i wołać o pomoc także została zaatakowana.

– Prokurator przedstawił dwa zarzuty usiłowania zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, drugi dotyczy obrażeń ciała babci dziewczynki – mówi prokurator Trela.

Mariusz J. jest bezrobotny, utrzymuje się z jej renty.

– Dawniej zdarzało się, że pijany kopał w drzwi, był agresywny. Ale jako sąsiad, nie mieliśmy z nim żadnych zatargów. Był grzeczny, spacerował z córką za rękę. Ale jak się z nim rozmawiało, czuć, że coś jest z nim nie tak. Ja bym mu dziecka pod opiekę nie oddała – opowiada sąsiadka mężczyzny.

Z relacji wujka Julki wynika, że mężczyzna od lat nadużywał alkoholu. 6-letnią Julię wychowywała samotnie mama. Pani Agnieszka pracowała w pobliskim hotelu. Godziła się, żeby z przedszkola dziewczynkę odbierał ojciec i opiekował się nią przez kilka godzin dziennie.

– Mariusz się do utrzymania córki nie dokładał, bo do pracy miał dwie lewe ręce. Wolał pić – mówi wujek Julki.

Matka Julki, mimo to starała się o pieniądze na dziecko. Kilka dni przed tragedią pani Agnieszka zagroziła Mariuszowi J., że złoży wniosek do sądu o przyznanie alimentów. To prawdopodobnie stało się motywem tej straszliwej zbrodni.

– Mariusz J. nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. W krótkich wyjaśnieniach powołuje się na niepamięć – mówi Luiza Trela.

Mariusz J. w przeszłości był konsultowany psychiatrycznie. Badania wykażą, czy w momencie popełnienia zbrodni był poczytalny. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. Dziewczynka jest już w domu, opiekuje się nią mama i najbliższa rodzina. Wujek dziewczynki rozpoczął zbiórkę pieniędzy na terapie psychologiczną dziewczynki.

– Stan zdrowia Julki na dziś jest stabilny, nie zagraża jej życiu. Z tego, co wiem, stan psychiczny jest dużo gorszy. Dziecko nie podjęło rozmowy z psychologiem. Trauma będzie się goiła dużo dłużej niż rany – kończy prokurator Trela.

- Advertisment -

Most Popular

Półtoraroczne dziecko z koronawirusem w łódzkim szpitalu

10 nowych potwierdzonych przypadków koronawirusa w Łodzi. W ciężkim stanie jest półtoraroczne dziecko. To dziewczynka, która wypadła w niedzielę, 15 marca, z trzeciego piętra...

Nowe poszukiwania Iwony Wieczorek. Nieoficjalnie: znaleziono fragment odzieży

Na terenie ogródków działkowych w Sopocie znaleziono fragment odzieży, najprawdopodobniej bielizny, który mógł należeć do zaginionej 10 lat temu Iwony Wieczorek - informuje nieoficjalnie...

Usypiany tabletkami i gwałcony. Ojciec i jego koledzy zgotowali piekło 7-latkowi

7-letni chłopiec był usypiany tabletkami, a potem wielokrotnie gwałcony przez ojca i jego kolegów. Sąd Apelacyjny w Poznaniu wydał wyrok skazujący ojca chłopca i...

Szymonek miał połamane kości nóg, rąk oraz żeber. Rodzice katowali niemowlę

22-latka i 26-latek zostali skazani za niewłaściwą opiekę nad czteromiesięcznym niemowlęciem. Sąd Okręgowy dla Warszawy-Pragi utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji - informuje...

Recent Comments